:: Niezależne Forum Pielęgniarek i Położnych ::



Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina




Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Klub dobrej książki
PostWysłany: 12 Sty 2013 13:23 
Offline

Dołączenie: 06 Gru 2008 14:57
Posty: 132
Magia rzeczywistości autor: Richard Dawkins Wydawnictwo CiS

Dzieciom i młodzieży bliskie są ilustrowane wydania Biblii. Polska nadal jest w zdecydowanej większości krajem katolickim. Tymczasem ukazało się polskojęzyczne wydanie książki kierowanej do młodych ludzi, mającej w racjonalny i naukowy sposób objaśnić podstawowe mechanizmy funkcjonowania świata. Prof. Richard Dawkins napisał ilustrowaną „biblię” ateisty. Z jakim skutkiem?

Publikacja Dawkinsa „Magia rzeczywistości – skąd wiemy co jest prawdziwe” ukazała się nakładem Wydawnictwa CiS w naprawdę pięknej oprawie graficznej – na kredowym papierze, ze zszytym grzbietem i w twardej oprawie. Tym, co wyróżnia książkę jest nie tylko tekst, ale także sugestywne, wielobarwne ilustracje, a czasem wręcz „infografiki”, które celują do młodzieży. Ich autorem jest Dave McKean – uznany i nagradzany artysta. Ilustrował m.in. wizje Stephena Kinga. Faktycznie, obrazy są silną stroną tomu. Zaskakująca, świeża technika grafik, soczystość barw, i celność przesłania doskonale korespondująca z towarzyszącym tekstem, świetnie się nawzajem uzupełniają i domykają.

Skoro już nieco zacząłem komplementować prof. Dawkinsa, pora na uszczegółowienie wrażeń. To pierwsza książka naukowca skierowana do młodzieży. Próba dotarcia do nowego odbiorcy z, w zasadzie, identycznym przesłaniem znanym z poprzednich jego książek i artykułów. Idea zamyka się w stwierdzeniu, że Boga nie ma (nie wydarzają się też żadne nadnaturalne zjawiska), a światem rządzą tylko i wyłącznie naukowe prawidła. Mimo to, jego zdaniem, świat jest miejscem „magicznym” – rozumianym, jako wprawiający w zachwyt czy głęboko poruszającym, „który sprawia, że człowiekowi chce się żyć”. Ot, tyle i aż tyle.

Dawkins co prawda stwierdza, że na wszystkie kardynalne pytania odpowiedzieć się nie da, ale spowodowane jest to tylko niedostatkami aparatu naukowego, który sukcesywnie się rozwija. I w pewnym momencie na nierozwiązane pytania otrzymamy odpowiedź. Tego naukowiec jest pewien.

Obala i można odnieść wrażenie, że wyśmiewa cytowane święte księgi licznych, dawnych kultur (każdy rozdział poprzedzony jest odpowiedzią na postawione w tytule rozdziału pytanie wg sparafrazowanych tekstów religijnych) i proponuje jedyne prawdziwe rozwiązania oparte o „czyste” naukowe rozumowanie. W ten sposób mierzy się z dwunastoma pytaniami, wśród których są następujące: kim był pierwszy człowiek? czym jest Słońce? czy jesteśmy sami? kiedy i jak wszystko się zaczęło?

Zatrzymajmy się na tym ostatnim. "Według wszystkich współcześnie akceptowanych +modeli+ Wszechświata, w Wielkim Wybuchu zaczął się nie tylko nasz świat – zaczęło się w nim wszystko, również czas i przestrzeń. Nie wymagajcie jednak ode mnie, bym to wyjaśnił. Nie jestem kosmologiem i sam tego wszystkiego do końca nie pojmuje" - pisze.

Gdy przeczytałem ten ustęp, poczułem, że złapałem Dawkinsa na chwili słabości porównywalnej wręcz do stanu Jamesa Bonda z najnowszej ekranizacji. Obu panów łączy co prawda nadal zabójcza skuteczność, ale pojawia się jednak pewne zwątpienie i świadomość, że może jednak nie da się zakończyć każdej misji z pełnym powodzeniem (Bond) lub wyjaśnić naukowo absolutnie wszystkiego (Dawkins) – bo jak opisać, zrozumieć to, co był przed narodzinami czasu, gdy nie istniało nic a zarazem wszystko?

W książce, zapewne ze względu na wiek autora, pojawia się mnóstwo wątków autobiograficznych. Są wspomnienia z dzieciństwa (podobnie jak w najnowszej odsłonie cyklu z 007), które mają zapewne na celu ocieplenie i przybliżenie autora do czytelników. Ciekaw jednak jestem, jak ci zareagują takie porównanie: "Ludzie, którzy śmieją się w głos, słysząc, że ktoś zmienił dynię w karetę, i którzy doskonale wiedzą, że nie da się wyczarować z jedwabnego szala królika, przyjmują za dobrą monetę opowieść o tym, że żydowski prorok zmienił wodę w wino (…)".

Zastanawiam się tylko, czy w ten sposób Dawkins przekona do siebie i, oczywiście, swoich teorii dominujących w naszym kraju katolików i czy musi faktycznie czynić takie zestawienia, mogące wywołać mieszane uczucia. Wszak Kościół katolicki nie potępia teorii Darwina. Już Pius XII 70 lat temu stwierdził, że nie ma sprzeczności między ewolucją a nauką wiary o człowieku. Oczywiście, z pewnymi zastrzeżeniami.

Trzeba przyznać, że Dawkins jest bezkompromisowy i politycznie niepoprawny. Nie ogląda się za siebie. Może jest w tym jakiś sposób? Może dzięki takiej nieprzejednanej postawie przekona kogoś choć do części swoich poglądów? Książka ta to obowiązkowa lektura dla wszystkich ciekawych świata i… otwartych, nie tylko młodzieży. Dawkins w materiale promującym wydawnictwo na YouTube ma nadzieję, że będzie czytane wspólnie przez rodziny, co ponownie skłania mnie do porównania z ilustrowanym wydaniem Biblii. Gorąca dyskusja po każdym rozdziale – gwarantowana!
recenzja: Szymon Zdziebłowski na http://www.naukawpolsce.pap.pl


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
AZ_Efusion by Frost/ayasha © 2007 White Fusion Skins
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group