:: Niezależne Forum Pielęgniarek i Położnych ::



Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Regulamin forum


1. To jest wyłącznie forum pielęgniarek i położnych.
2. Wyłączną odpowiedzialność za treść wypowiedzi ponosi jej autor.
3. Treść wypowiedzi nie może naruszać przepisów prawa.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 14 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
 Temat postu: Propozycje płac MZ
PostWysłany: 03 Cze 2009 18:26 
Offline

Dołączenie: 01 Gru 2008 18:20
Posty: 466
Załącznik do rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 22 maja 2009 r.

Tabela miesięcznych stawek wynagrodzenia zasadniczego

Kategoria zaszeregowania i kwota w zł
I 1020 - 1280
II 1020 - 1300
III 1020 - 1320
IV 1030 - 1370
V 1040 - 1470
VI 1060 - 1570
VII 1080 - 1690
VIII 1100 - 1810
IX 1120 - 1930
X 1140 - 2050
XI 1160 - 2170
XII 1180 - 2290
XIII 1200 - 2420
XIV 1230 - 2600
XV 1300 - 2850
XVI 1440 - 3100
XVII 1580 - 3350
XVIII 1720 - 3650
XIX 1860 - 3950
XX 2000 - 4250
XXI 2150 - 4550
XXII 2320 - 4850


Co sądzicie o powyższych propozycjach?


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Propozycje płac MZ
PostWysłany: 03 Cze 2009 22:46 
Offline

Dołączenie: 09 Maj 2009 17:45
Posty: 102
BEZNADZIEJA!!! Znowu dostaniemy po tyłkach. Czy są ustalone zasady, z której strony widełek mam się znaleźć??? Dlaczego takie rozbieżności??? Czy nasze zarobki mają nadal zależeć od "radosnej twórczości" i "dobrego serca" dyrekcji??? Poniżej kolejny raz przedstawiam propozycję. Może nie jest do końca dopracowana i idealna, ekonomistą to ja nie jestem, ale wydaje mi się, że może trochę bardziej sprawiedliwa i nie tak upokarzająca. Czym żołądek (przepraszam wszystkie koleżanki za określenie) krowy A różni się od żołądka krowy B, że jedna sobie skubie soczystą trawką, a druga musi zaspokoić głód sianem? Czym różni się pielęgniarka B w "Pcimiu" od pielęgniarki A w stolicy? Jeśli mają skończone takie same szkoły i kursy, i pełnią podobne obowiązki. Ciągle i na każdym kroku dyskryminacja. Nie tylko w różnych grupach zawodowych (oczywiście w kręgu służby zdrowia) ale i w jednej grupie zawodowej. Wcale nie wychodzę z założenia, że wszystkim należy się po równo. Ale ustalmy stawkę wyjściową (poniżej, której już nie ma możliwości zejścia) a później w górę, w zależności od wykształcenia i kwalifikacji. Czy to naprawdę takie trudne do pojęcia dla decydentów. Naprawdę pełna załamka. Nie zdziwmy się jak za kilka, -naście lat chorymi (czyli nami też) będą się opiekować mniej niebezpieczni skazańcy (np. alimenciarze, drobni złodzieje, oszuści wszelkiej maści, itp., byle nie "kibole"), z drobnymi wyrokami skazującymi, w ramach resocjalizacji. Ludzie, kim my jesteśmy, że tak jesteśmy traktowane. Przecież nie jesteśmy tu z łapanki. Nie wyłapali nas przecież w dżungli, żeby "usługiwać panom". Jesteśmy wykształconymi osobami. Pełnimy przecież bardzo ciężki i odpowiedzialny zawód. Ja nie uważam, że "podcieranie tyłków" jest upokarzające. Kto by je "podcierał" czy wykonywał te wszystkie inne czynności, których "zwykły" (czytaj - nie pielęgniarka) zjadacz chleba brzydzi się wykonywać? Kto wycierałby np. zarzygane buźki wrzeszczącym i ubliżającym pijanym pacjentom? Kto zmieniłby pacjentowi "obsranego" pampersika (czyżby ludzie na wysokich stołkach nie wydalali???)? A kto ulżyłby pacjentowi w bólu podając lek np. dożylnie czy kroplówkę - lekarz? Jak (oczywiście bez uogólnień) oni nie wiedzą nawet czasami jak się otwiera wenflony, nie mówiąc już o zakładaniu. A zmiany opatrunków? Ile czasu poświęca lekarz pacjentowi na wizycie czy na dyżurze? Ile razy tłumaczyłyśmy pacjentom z polskiego na "nasz" niezrozumiały bełkot lekarzy? Czy ja się mam wstydzić, że jestem pielęgniarką, bo jakaś nawiedzona żona czy córeczka pacjenta z tipsami jak szpony sępa, z powodu których ciężko jest jej podać pacjentowi szklankę wody, czy zapiąć guzik w koszuli piżamy, chcąca zamaskować swoją nieudolność czy lenistwo zacznie mi ubliżać, że jestem od "podcierania dup"? Te stawki to jest upokorzenie, poniżenie i szarganie naszej godności jako człowieka i pielęgniarki. Dlaczego ciągle "walczymy" o 50 czy 100 zł podwyżki za studia czy specjalizację. Szanujmy się, zacznijmy WALCZYĆ o godziwe zarobki i godziwą egzystencję za naszą "charakterystyczną" pracę. Czy naprawdę nasze dyskusje będą toczyły się w zamkniętym kręgu tego forum. Ja przyznaję, że nie mam żadnych "wtyków" w kręgach politycznych i decydenckich ale przecież nie żyję na bezludnej wyspie. Może któraś z koleżanek ma jakieś dojścia żeby móc przedstawić nasz (odmienny od przedstawionego przez władze) punkt widzenia. Wiem, że wymyślona przeze mnie i przedstawiona poniżej propozycja może też się nie spodobać ale wydaje mi się, że wygląda dużo lepiej niż ta powyższa. A tak już na koniec, czytając różne fora nie udało mi się znaleźć jakieś alternatywnej propozycji. Może przedstawcie koleżanki swój punkt widzenia i swoje propozycje, z wiarą, że zajrzy tu ktoś, kto będzie chciał i miał możliwości przeanalizowania naszych propozycji i będzie mógł je zamienić na konkrety. Według mnie, jeśli za wyjściową podstawę przyjmiemy średnią krajową (która jest zmienna i dzięki temu nasze zarobki byłyby bezpieczne) i najniższe wykształcenie pielęgniarskie, a resztę dopracujmy do tego, to naprawdę nasz zawód odbiłby się od dna. Oto moja, jak na razie niezmienna (i chyba jedyna jak na razie) propozycja. PODSTAWA - STAWKI: 1) pielęgniarka bez matury - stawka = średnia krajowa; 2) pielęgniarka z maturą - stawka = 125% średniej krajowej; 3) pielęgniarka licencjatka - stawka = 150% średniej krajowej; 4) pielęgniarka z wykształceniem wyższym magisterskim innym niż pielęgniarskie (ale przydatnym w służbie zdrowia, a nie np. po architekturze czy teologii) - stawka = 175% średniej krajowej; 5) pielęgniarka z wykształceniem wyższym, magister pielęgniarstwa - stawka = 2 średnie krajowe. DODATKI - KWALIFIKACJE: 1) Za ukończenie kursu dokształcającego (3-5 dni) - dodatek do stawki w wysokości 1%; 2) za ukończenie kursu specjalistycznego (2 tyg. do 1 msc.) - dodatek do stawki w wysokości 3%; 3) za ukończenie kursu kwalifikacyjnego (3-6 msc.) - dodatek do stawki w wysokości 5%; 4) za ukończenie specjalizacji (2 lata) - dodatek do stawki w wysokości 10%; 5) za ukończenie studiów podyplomowych (tzw. przydatnych w pielęgniarstwie) - dodatek do stawki w wysokości 15%. Oczywiście dobrze byłoby aby te dodatki były przyznawane za każdy ukończony kurs, a nie jednorazowo. Tzn., jeśli ktoś ukończy 2 specjalizacje, to 2 razy dostanie dodatek. W końcu 2 razy został podjęty wysiłek nauki (dojazdy, nieprzespane noce, stresy, egzaminy, itp.), 2 razy zaliczyło się EGZAMIN PAŃSTWOWY i jest się w końcu specjalistą w dwóch dziedzinach (niezależnie czy siedzi się na wyższym stołku czy nie - w końcu jakby na to nie patrzeć, horyzonty są szersze i na pewno wykorzystane także w kontaktach z pacjentami). To samo dotyczy też innych kursów. Np. specjalistyczny z EKG i z resuscytacji. Także powinno być dodane 2 razy po 3% do stawki. Byłaby to chyba odpowiednia motywacja do podnoszenia kwalifikacji przez pielęgniarki. No i może wtedy zaczną zapełniać się nasze szeregi. Oczywiście kwestia wysługi też powinna być brana pod uwagę. Jeśli nie w całości, to przynajmniej wszystkie lata przepracowane w służbie zdrowia (a nie tylko w danym zakładzie). Mam nadzieję, że nie podniesie się teraz ogólny krzyk, że nie należą się dodatki za wykształcenie jak nie pełni się odpowiedniej funkcji. Jak tak usłyszałam. Koleżanki stoją na stanowisku, że nie należy mi się dodatek za to, że skończyłam specjalizację z epidemiologi, bo nie jestem epidemiologiczną. Ale ja uważam, że właśnie za pełnienie funkcji powinien być dodatek funkcyjny, a za wykształcenie i włożony w to wysiłek powinno też być uznanie. Przeanalizujcie koleżanki moje przemyślenia, dodajcie swoje, jak się to wymiesza, to może wyjść całkiem niezły koktajl. A potem to już tylko rewolucja. Nie zaczynajmy jak zwykle od krzyków, śpiewów i biwaków pod sejmem, tylko od ustalenia czego naprawdę chcemy. Sam krzyk PODWYŻKI nic nie da. Trzeba wiedzieć na ile się wyceniamy i przedstawić to w sposób inteligentny. To tak jak z mężczyznami - chcesz zrobić remont, kupić meble, wyjechać na wczasy czy przewalczyć cokolwiek innego, to musisz tak poprowadzić dyskusję, aby zaplanowana przez ciebie propozycja, wyszła z ust mężczyzny i wtedy będzie czuł się dowartościowany i dumny ze swojej inteligencji. Mam nadzieję, że was nie zanudziłam. Pozdrawiam ;)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Propozycje płac MZ
PostWysłany: 04 Cze 2009 07:29 
Offline

Dołączenie: 10 Mar 2009 18:05
Posty: 5
Jolpod masz całkowitą rację...tylko jak to zrobić ?


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Propozycje płac MZ
PostWysłany: 04 Cze 2009 12:38 
Offline

Dołączenie: 09 Maj 2009 20:50
Posty: 25
zgadzam się konkretne pieniądze za wykształcenie + lata pracy jako dodatkowy składnik ;)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Propozycje płac MZ
PostWysłany: 08 Lip 2009 09:33 
Offline

Dołączenie: 15 Mar 2009 15:19
Posty: 41
:lol: :lol: :lol: kto te propozycje wymyślił :shock:? w zasadzie to Oskar w kategorii BEZNADZIEJA :mrgreen: pozdrawiam.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Propozycje płac MZ
PostWysłany: 08 Lip 2009 11:21 
Offline

Dołączenie: 09 Maj 2009 17:45
Posty: 102
Zastanawiam się, które propozycje wzbudziły taką wielka radość u ciebie. Bo te ministerialne naprawdę są zabawne i "genialne inaczej". Rzuć swoje propozycje :mrgreen: Pozdrawiam


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Propozycje płac MZ
PostWysłany: 13 Gru 2009 11:51 
Offline

Dołączenie: 04 Paź 2009 16:09
Posty: 8
asiah. napisał(a):
zgadzam się konkretne pieniądze za wykształcenie + lata pracy jako dodatkowy składnik ;)

A moze pieniadze za lata pracy a dodatek za wykształcenie :)


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Propozycje płac MZ
PostWysłany: 14 Gru 2009 17:31 
Offline

Dołączenie: 02 Lip 2009 13:38
Posty: 37
Do Jolpod! Jestem pełna podziwu dla Ciebie, myślę, że gdyby wszystkie nasze koleżanki chociaż troszeczkę myślały tak jak Ty, nasze pielęgniarstwo należałoby do grupy najsilniejszych w całej Unii. Niestety, dziewczyny boją się zmian,nowości, mają studia za darmo, a mimo to nie robią nic. Najlepiej siedzieć cicho i przytakiwać, bo po co zarywać noce, jeździć do szkoły po dyżurach! Lepiej siedzieć cicho i przytakiwać, bezmyślnie wykonywać zlecenia lekarskie, obrażać wykształcone koleżanki, "bo co one więcej i lepiej wiedzą od nich", tzw "święte krowy" - jak trafnie scharakteryzował te dziewczyny w swoim artykule Pan pielęgniarz Artur Sołtysiak. Świetnie określiłaś na Portalu pielęgniarek i Położnych , że nasze koleżanki "osiągnęły dno, a nawet Rów Mariański", i nadal chcą karmić wszystkich dobrocią i miłością! Nawet za darmo, albo za marne grosze, ale co tam!!! Chciałabym Cię poznać,Jolpod,Twoje wypowiedzi są bardzo interesujące, nie tylko na tym forum! Pozdrawiam serdecznie.


Ostatnio edytowany przez horbalowa, 16 Gru 2009 20:00, edytowano w sumie 1 raz

Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Propozycje płac MZ
PostWysłany: 15 Gru 2009 22:21 
Offline

Dołączenie: 06 Lip 2009 21:41
Posty: 21
:) Popieram tylko za mało jest tych o mocnych podstawach moralnych, potrafiących jasno wyrażać swoją dezaprobatę na cedowanie swoich kompetencji na nas. Wolą dalej przepisywać karty z zleceniami lekarskimi, wykonywać zlecenia na telefon a kiedy odważna koleżanka jest szykanowana w pracy wolą nie zabierać głosu bo przecież po co burzyć układy.


Góra
 Profil  
 
 Temat postu: Re: Propozycje płac MZ
PostWysłany: 16 Gru 2009 20:01 
Offline

Dołączenie: 02 Lip 2009 13:38
Posty: 37
Polecam stronę do poczytania : pielęgniarki@aol.com


Góra
 Profil  
 
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 14 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Szukaj:
Skocz do:  
cron
AZ_Efusion by Frost/ayasha © 2007 White Fusion Skins
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group